+ Odpowiedz na ten temat
Strona 8 z 9 PierwszyPierwszy ... 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 106 do 120 z 122

Temat: worek -czyli wszystko ...

  1. #106
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Zakopiańska prokuratura przedstawiła zarzuty trzem mężczyznom, którzy w sylwestrową noc na Gubałówce zranili nożem sześć osób. Grozi im do ośmiu lat więzienia.

    Mieszkańca Bydgoszczy Waldemara W. prokuratura oskarżyła o udział w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Jego kolegę - Tomasza P. - o pobicie prowadzące do uszczerbku na zdrowiu.

    W bójce uczestniczył także ich kolega z Otwocka, Piotr Sz. Mężczyzna został również oskarżony o pobicie prowadzące do uszczerbku na zdrowiu.

    W Nowy Rok po północy, trzej nożownicy zaatakowali grupę turystów bawiących się na Gubałówce. Do bójki doszło w pobliżu górnej stacji kolejki krzesełkowej na Szymoszkową. Sześć osób trafiło wtedy z ranami kłutymi do zakopiańskiego szpitala.

    Jeszcze w styczniu ujęto dwóch mieszkańców Bydgoszczy podejrzanych o udział w tym incydencie. Jeden z nich, Tomasz P. sam zgłosił się na policję i przyznał do napadu. Obaj zostali przesłuchani, zwolnieni do domu i objęci dozorem policyjnym.

    Wcześniej zachodniopomorska policja zatrzymała dwóch 25-letnich mieszkańców Szczecina, podejrzewając ich o napaść na Gubałówce. Przewieziono ich do Zakopanego. Okazało się jednak, ze to pomyłka policji. Mężczyźni mieli alibi na sylwestrową noc, którą spędzili w MIędzyzdrojach - setki kilometrów od Zakopanego.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  2. #107
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Czy to były zastępca Komendanta Głównego Policji Ryszard Siewierski miękko wylądował na rządowej posadzie? Z komunikatu Ministra Sportu Elżbiety Jakubiak wynika, iż stanowisko "Safety and Security Coordinator (bezpieczeństwo) ds. Euro 2012 obejmie...Ryszard Siewierski. Przypomnijmy, że generał Siewierski musiał pożegnać się z mundurem, gdyż znalazł się w kręgu podejrzeń po kontrolach dotyczących przyznawania pozwoleń na broń gangsterom oraz obrotów mieszkaniami operacyjnymi w stołecznej policji.


    Oto pełen tekst komunikatu:

    Minister Sportu i Turystyki Pani Minister Elżbieta Jakubiak
    powołała koordynatorów do realizacji Mistrzostw Europy w piłce
    nożnej Euro 2012:

    1. Intellectual Property Coordinator (ochrona własności
    intelektualnej):
    Joanna Sakowicz

    2. Safety and Security Coordinator (bezpieczeństwo):
    Ryszard Siewierski

    3. Promotional Activities Coordinator (marketing i promocja):
    Marcin Roszkowski

    4. Social Communication Coordinator (komunikacja społeczna):
    Marcin Roszkowski

    5. Stadium and Training Coordinator (stadiony i centra pobytowe):
    Michał Borowski

    6. Ground Transport Coordinator (transport lądowy i sieć dróg):
    Sławomir Monkiewicz

    7. Aviation Transport Coordinator (transport lotniczy):
    Rafał Pasieka

    8. Hotel Infrastructure Coordinator (hotele):
    Ewa Kossakowska
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  3. #108
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Dwaj 19-latkowie wypadli z pociągu specjalnego relacji Katowice-Kostrzyn nad Odrą, wiozącego ludzi na rozpoczynający się w piątek XIII Przystanek Woodstock. Mimo reanimacji jeden z nich zmarł, drugi w ciężkim stanie, choć przytomny, trafił do szpitala w Brzegu.

    Jak poinformował podinspektor Jarosław Dryszcz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, chłopcy wypadli z pociągu na nasyp kolejowy na łuku drogi, kilka kilometrów za stacją Brzeg.
    Policjanci badają w tej chwili, czy był to wypadek, czy też zdarzenie przestępcze - powiedział. Pasażerowie zatrzymali pociąg i zaalarmowali drużynę konduktorską, a ta wezwała pomoc.
    Obecnie pociąg stoi na stacji w Brzegu, policjanci prowadzą przesłuchania pasażerów pociągu w jednym z wagonów oraz w policyjnych samochodach przy dworcu. (bart)
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  4. #109
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Chwile grozy przeżyli pracownicy stacji Jet przy ul. Kopcińskiego, gdy pijany mężczyzna próbował wysadzić stację w powietrze. Furiata udało się obezwładnić, zanim doszło do tragedii



    50-letnmi mężczyzna zjawił się na stacji Jet u zbiegu ul. Kopcińskiego i al. Śmigłego-Rydza pieszo. Od razu podszedł do jednego z dystrybutorów, nacisnął pistolet z benzyną i zapalił zapalniczkę. Do zapłonu nie doszło, więc zaczął wylewać benzynę na asfalt. Przerażeni pracownicy stacji natychmiast odłączyli paliwo od dystrybutora i zaalarmowali ochronę.

    Wówczas furiat podszedł do kolejnego dystrybutora i raz jeszcze próbował zapalić paliwo. Znów bez skutku. W międzyczasie udało mu się złapać jedną z pracownic - chwycił ją za szyję. - Rozpiep... to i zginiemy razem! - krzyczał.

    Pracownicy odcięli dopływ paliwa na całej stacji i wezwali policję. Zanim ta przyjechała, ochronie udało się unieszkodliwić furiata. Policjanci odwieźli go do szpitala psychiatrycznego im. Babińskiego, gdzie nie stwierdzono objawów choroby. - Byliśmy o krok od tragedii - mówi podinspektor Piotr Sumiński, komendant I komisariatu. - Na stacji było 60 tys. litrów benzyny i tyle samo gazu. Gdyby to wyleciało w powietrze, doszłoby do niewyobrażalnych zniszczeń.

    50-latek najprawdopodobniej jeszcze dziś zostanie aresztowany. Policja bada, czy to nie on kilka miesięcy temu chciał wysadzić butlami z gazem sąd rejonowy przy ul. Wólczańskiej. Piroman mieszka bowiem kilkaset metrów od budynku sądu.
    Łodz.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  5. #110
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Alarmowaliśmy prokuraturę i Urząd Lotnictwa Cywilnego, że w szkole spadochronowej Olimpic Sky Dive narażane jest życie kursantów - mówią byli wspólnicy jej właściciela. Twierdzą, że szkole wydano certyfikat na podstawie sfałszowanych dokumentów. 14 lipca podczas skoku zginął tam policjant. Już wiadomo, że przez błąd człowieka

    Śledztwo w sprawie śmierci 35-letniego Jacka K. prowadzi wrocławska prokuratura i Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych. Policjant na kurs do Olimpic Sky Dive zapisał się prywatnie. Zginął, bo nie otworzyła się ani główna czasza spadochronu, ani - na bezpiecznej wysokości - zapasowa. Do wypadku doszło, bo źle złożony był spadochron główny, skoczkowi nie zamontowano też automatu, który sam otworzyłby spadochron zapasowy. Jacek K. sam nie otworzył go na tyle wysoko, by się uratować, prawdopodobnie dlatego, że wpadł w turbulencję.

    Doświadczeni instruktorzy twierdzą, że przy tylu błędach ludzi początkujący skoczek nie miał szans się uratować, a przy właściwym zastosowaniu zabezpieczeń wypadek jest w zasadzie niemożliwy.

    Markiz Białecki i Witold Studniarczyk, byli wspólnicy Jacka Ambrozika, właściciela Olimpic Sky Dive, od półtora roku wysyłali do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Aeroklubu Dolnośląskiego i prokuratury ostrzeżenia. Informowali, że "nieodpowiedzialne działania [ich byłego wspólnika - przyp. red.] narażają zdrowie i życie skoczków". Twierdzą też, że Ambrozik podszywał się pod szefa kierowanego przez nich Stowarzyszenia Rozwoju i Wspierania Sportów Spadochronowych i Lotniczych "Olimpic" i bezprawnie podpisywał umowy na organizację skoków i prowadzenie kursów.

    Białecki i Studniarczyk prowadzili kiedyś SRiWSSiL "Olimpic" razem z Ambrozikiem, ale ich drogi się rozeszły. Pod koniec kwietnia sąd orzekł, że Ambrozik stracił miejsce w zarządzie Olimpica. Kilka dni później zarejestrował on jednak nową firmę, Olimpic Sky Dive. Stworzył identyczną stronę internetową. Wystąpił do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o certyfikat. Dostał go.

    - Ale urzędowi przedstawił dokumentację naszego stowarzyszenia, którego już nie był członkiem ani prezesem - tłumaczy Studniarczyk. Na dowód pokazuje dokumenty. Pod prośbą o wydanie certyfikatu dla Olimpic Sky Dive widnieją pieczątki SRiWSSiL "Olimpic". Podpisany jest Ambrozik.

    Na ostrzeżenia Białeckiego i Studniarczyka nikt nie zareagował. Szkoła cały czas przyjmowała chętnych.

    Paweł Tomaszewski, jeden z nich: - Zachęciła mnie profesjonalna strona w internecie. Ale reszta to była totalna partyzantka. Instruktor nie pojawiał się na zajęciach, nie odbierał telefonów, a my czekaliśmy na pustym lotnisku. Potem się dowiedziałem, że skacze się bez automatów. Byłem w wojsku, a tam każdy skacze z automatem. Zrezygnowałem z Olimpic Sky Dive i zrobiłem kurs gdzie indziej. Raz lądowałem awaryjnie. Automat uratował mi życie.

    Maciej Lasek z Komisji Badań Wypadków Lotniczych zapowiada, że wątpliwości w sprawie certyfikatu będą wyjaśnione: - Znamy już prawdopodobne przyczyny wypadku, ale z ostatecznymi wnioskami musimy jeszcze poczekać. Czekamy m.in. na badania medyczne.

    Jarosław Dorywała, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Krzyki-Zachód, zapowiada, że prokuratura także zbada sprawę certyfikatu.

    Jacek Ambrozik powiedział nam, że zawiesił skoki treningowe, bo tak zaleciła komisja. Nie chciał się jednak wypowiedzieć w sprawie SRiWSSiL "Olimpic" i certyfikatu. - Nie będę z Białeckim i Studniarczykiem w tej sprawie toczył publicznej debaty. Sprawa rozstrzygnie się w sądzie.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  6. #111
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    ZA SŁUŻBOWE PIENIĄDZE KUPIŁ SOBIE TELEWIZOR I KOMÓRKĘ

    Ponad 13 tysięcy zł przywłaszczył sobie kielecki listonosz. Torbę z listami wrzucił w zarośla i wyruszył na zakupy. Po listonosza wyruszyli policjanci...


    32-letni mężczyzna w czwartek wyszedł w swój służbowy rejon z dużą kwotą pieniędzy i 50 listami poleconymi. Gdy do wieczora nie wrócił, aby się rozliczyć, zaalarmowana przez jego zwierzchników policja rozpoczęła intensywne poszukiwania - poinformował komisarz Krzysztof Skorek z kieleckiej policji.

    Listonosza policyjny patrol zauważył w piątkowe południe w centrum Kielc. Nieuczciwy doręczyciel miał przy sobie 5 tysięcy złotych. Ostatecznie z przywłaszczonej kwoty udało się odzyskać około 8 tysięcy, a do tego telewizor, radio oraz telefon komórkowy, które zdążył już kupić zatrzymany.

    Mężczyzna początkowo wyjaśniał, że wszystkie pieniądze przegrał już w różnego rodzaju zakładach. Torbę z nienaruszonymi listami funkcjonariusze odnaleźli w zaroślach. Zatrzymany zostanie doprowadzony przed oblicze prokuratura. Grozi mu utrata pracy - i do 5 lat pozbawienia wolności.

    [/SIZE]
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  7. #112
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    prison break

    Wydrążyli dziurę w murze i wydostali się przez nią na wolność. Dwóch więźniów uciekło z aresztu w Kędzierzynie-Koźlu (Opolskie). Jednego złapano od razu, bo połamał sobie nogi. Drugi wpadł dzięki policyjnej obławie. Obaj byli skazani za seksualne molestowanie dzieci.

    Uciekinierzy, po przejściu przez mur, musieli jeszcze zeskoczyć na ziemię z niewielkiego daszku, ale ze sporej wysokości. Właśnie wtedy jeden z nich połamał obie nogi i trafił z powrotem za kraty. Najpierw jednak został przewieziony do szpitala.

    Drugi przestępca uciekł. Policja urządziła na niego obławę. Zbiega szukało kilkudziesięciu policjantów i strażników więziennych. Na szczęście akcja zakończyła się sukcesem.

    Rzeczniczka służby więziennej Luiza Sałapa już zapowiedziała dochodzenie w areszcie. Bo prawdziwe zdumienie budzi fakt, że nikt nie zauważył drążonej przez więźniów dziury w murze.

    A to nie pierwsza w tym tygodniu ucieczka z kędzierzyńskiego aresztu. Kilka dni temu zrobił to złodziej samochodów. Uciekł, kiedy był prowadzony na badania lekarskie. Na szczęście szybko go złapano.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  8. #113
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    300 tys. zł łapówki oferował przedsiębiorca w zamian za zwycięstwo w wartym ponad 5 mln euro przetargu na budowę kanalizacji. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia.

    52-letniego mężczyznę z powiatu staszowskiego zatrzymano 1 sierpnia około godz. 18 w jednej z restauracji. Chwilę wcześniej zaproponował 300 tys. zł łapówki jednemu z samorządowców. - Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna szukał korupcyjnego poparcia w osobie, która reprezentując jedną z podstaszowskich gmin, ma wpływ na zawarcie umowy na roboty przy budowie kanalizacji ze środków unijnych. Szacunkowa wartość zamówienia na wykonanie robót to kwota ponad 5 mln euro. Mężczyzna złożył obietnicę w zamian za poparcie jego firmy w rozstrzygnięciu ogłoszonego wcześniej przetargu - informuje Krzysztof Skorek z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Podkreśla, że zatrzymania dokonali policjanci z wydziału do walki z korupcją. Samorządowiec musiał już wcześniej odbierać sygnały bądź informacje, że przedstawiciel tej firmy chce go skorumpować, bo funkcjonariusze policji zatrzymali go w chwilę po tym, jak padła propozycja. Było to w jednej z restauracji, gdzie urzędnik umówił spotkanie. - Zatrzymany był bardzo zaskoczony, nie sądził, że policjanci tak szybko zadziałają - mówi Skorek.

    Zarówno policja i prokuratura nie chce zdradzić, o jaką gminę i przetarg chodzi. - Szczegółów nie ujawniamy ze względu na dobro śledztwa. Sprawa jest rozwojowa - zastrzega Skorek. Przyznaje jednak, że urzędnik współpracuje z policją. Szczegółów nie chce zdradzić także Wiesław Nowak, prokurator rejonowy w Staszowie. - Podejrzana jest tylko jedna osoba. Postępowanie trwa - mówi.

    Wczoraj 52-latek trafił przed oblicze sądu, gdzie prokuratura złożyła wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Grozi mu nawet do 12 lat więzienia.

    Jak udało nam się ustalić, może chodzić o gminę Rytwiany. W czerwcu ogłoszono tam przetarg na realizację unijnego projektu "Sanitacja rzeki Czarnej Staszowskiej - wykonanie kanalizacji sanitarnej dla gmin: Połaniec, Staszów i Rytwiany". Zakłada on wybudowanie do 2010 roku 47 km kanalizacji. - Nie komentuję tego. Informacji w tej sprawie może udzielać policja i prokuratura - mówi Grzegorz Forkasiewicz, wójt Rytwian.

    ------------------------------------------------------------

    hmmm.....
    jak tak zaczną wszystkich chętnych do wykonastwa w drodze przetargu zamykać to faktycznie Euro 2012 możemy na Allegro wystawić...
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  9. #114
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    14-letni chłopiec bez wiedzy rodziców wziął kluczyki od ich samochodu i jadąc nim uderzył w drzewo. Nastolatek zginął na miejscu. Do tragedii doszło we wsi Nowa Jabłonna w powiecie żagańskim (Lubuskie)
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  10. #115
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    MĘŻCZYZNA ZAGRYZIONY NA TERENIE DYSKOTEKI

    Mężczyzna został zagryziony przez owczarki pilnujące dyskoteki. Stało się to już po zakończeniu zabawy, kiedy właściciel zamknął posesję i spuścił psy.


    Policja ustala w tej chwili okoliczności tragedii, do której doszło w miejscowości Jeziorko koło Łomży.

    Zgłoszenie o pogryzieniu, łomżyńska funkcjonariusze odebrali dzisiaj rano. Około godziny 7.00 leżącego i wciąż żywego, mężczyznę zauważył właściciel posesji. Pogotowie ratunkowe po dotarciu na miejsce próbowało reanimować pogryzionego 21-latka, ale jego rany okazały się zbyt poważne i mężczyzny nie udało się uratować.

    Na razie nie wiadomo, w jaki sposób mężczyzna znalazł się na posesji z psami. Niewykluczone, że był to jeden z uczestników dyskoteki.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  11. #116
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    UŁOMNE PRZEPISY PRAWA MOGĄ DOPROWADZIĆ DO TRAGEDII.

    31-letni Mariusz Sz., który popełnił samobójstwo w celi Aresztu Śledczego w Lublinie, w pożegnalnym liście obwinia prokuratora za swój desperacki krok. Twierdzi, że był niewinny, a śledczy nie pozwolił mu nawet złożyć wyjaśnień. Mężczyzna stanął też przed sądem bez adwokata, bo zgodnie z prawem sąd nie ma obowiązku rzetelnego powiadamiania obrońcy, więc zadzwonił tylko raz. Adwokat akurat nie mógł odebrać.

    31-letni Mariusz Sz. powiesił się w ubiegłą sobotę w kąciku sanitarnym celi. W areszcie przebywał od czterech tygodni. Prokuratura zarzuciła mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej, okradającej transformatory na terenie Lubelszczyzny.

    — Mąż cały czas mówił, że jest niewinny. W dniu zatrzymania podpisał pełnomocnictwo i poprosił o adwokata. W jego obecności chciał zeznawać przed prokuratorem, któremu miał przedstawić dowody swojej niewinności. Rozmowa miała się odbyć w środę — opowiada kobieta. — Niespodziewanie prokurator stwierdził jednak, że ma już wystarczające dowody i mąż nie musi już nic wyjaśniać. A ja mam dowody, że mąż był niewinny. Chociażby w postaci umowy o pracę w Norwegii w okresie, kiedy miało dojść do jednego z przestępstw. Jednak prokurator prowadzący sprawę nie chciał się z nimi zapoznać — dodaje.

    Tymczasem prokuratura uważa, że miała wystarczające dowody do sformułowania wniosku o tymczasowy areszt, nawet bez zeznań Mariusza.

    — Rzeczywiście, podejrzany poprosił o adwokata. Prokurator umożliwił mu składanie wyjaśnień w obecności obrońcy. Adwokat przysłał aplikanta. Mariusz Sz. odmówił składania zeznań w jego obecności. W tej sytuacji prokurator skierował wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie. Prokurator nie odpowiada za postępowanie adwokata. Mamy 48 godzin na tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Nie możemy w nieskończoność czekać na obrońcę. Trzeba też zaznaczyć, że była to wstępna faza postępowania przygotowawczego, a w sprawie Mariusza Sz. cały czas były zbierane dowody — mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie.

    I dodaje, że prokuratura nie znała materiałów, o których mówi rodzina. — Ponieważ nikt nam ich nie dostarczył. Podejrzany miał widzenie z aplikantem, dlaczego wtedy nie dostarczono dowodów potwierdzających jego alibi? — pyta Lepieszko.

    Decyzją prokuratury Mariusz stanął przed Temidą. Ale na sali również nie było adwokata, bo sąd nie był w stanie go powiadomić.

    — Wykonali tylko jeden telefon — żali się żona.

    Sprawdziliśmy. Rzeczywiście, posiedzenie sądu odbyło się o godz. 17.35. O godz. 16.40 aplikant sądowy tylko raz zadzwonił do adwokata Mariusza Sz.

    — W tym momencie nie było mnie w kancelarii. Gdybym odebrała tę wiadomość, na pewno stawiłabym się na posiedzeniu — twierdzi pani mecenas, która reprezentowała Mariusza Sz.

    Sąd aresztował Mariusza. Twierdzi, że postąpił zgodnie z procedurą.

    — W przypadku pierwszego posiedzenia dotyczącego tymczasowego aresztowania sąd nie ma obowiązku zawiadomienia adwokata podejrzanego. Regulują to przepisy — mówi Barbara du Chateau, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Lublinie. — W tej konkretnej sytuacji sędzia zdecydował jednak o powiadomieniu obrońcy, mimo że nie wnioskował o to nawet sam podejrzany. Nie ma tego w protokole posiedzenia. Ale obrońca nie odebrał telefonu — zapewnia Barbara du Chateau.

    Jak mówią specjaliści od prawa karnego, przepisy, które regulują prawo do obrony, są ułomne.

    — Nie nakładają na sąd obowiązku rzetelnego powiadomienia obrońcy — mówi mecenas Bogusław Wróblewski. — W myśl obowiązujących przepisów sąd nie musi sprawdzać, czy obrońca odebrał wiadomość. Może jedynie w możliwy dla siebie sposób go zawiadomić. Na przykład telefonicznie. Nie ma też obowiązku ustalać innego telefonu czy adresu, pod którym dostępny jest adwokat — wyjaśnia Wróblewski.

    W praktyce oznacza to, że sąd może wykonać tylko jeden telefon lub wysłać faks, którego obrońca nawet nie jest w stanie odebrać. I już po sprawie. Tak było w przypadku Mariusza Sz., który targnął się na swoje życie. W liście pożegnalnym napisał do prokuratora, że to przez niego popełnił samobójstwo.

    Z LISTU DO ŻONY

    Proszę oddać te listy mojej żonie! Panie prokuratorze, nawet pan nie zechciał zemną rozmawiać, a tak ja mówiłem, że wyjaśnienia bendę składał na lub w prokuraturze. Lepiej aresztować czy winny czy nie, niech siedzi a co tam. Tylko, że tym razem było inaczej, byłem naprawde niewinny. Tym co pan zrobił nazywa się podrzeganie do samobójstwa. Teraz moją rodziną kto się zaopiekuje. Moim synkiem. Kto pomoże żonie za co mają żyć? Kto pracował, pomagałem im i żyłem dla nich. A pan mi zabrał wszystko co miało sens w moim życiu bez nich nie mam po co żyć i martwić się co będzie dalej. To jak pan mi to zabrał to weś sobie pan i moje życie! (...) (Zachowaliśmy oryginalną pisownię)
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  12. #117
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Przeciętnie tylko do 43 lat będą żyli policjanci z chińskiej drogówki z powodu trudnych warunków pracy i zanieczyszczenia powietrza w miastach - poinformowały we wtorek chińskie media.

    Prawie każdy policjant z liczącego 10 milionów mieszkańców Kantonu cierpi na infekcje górnych dróg oddechowych, co jest spowodowane zanieczyszczoną atmosferą. Dziennik "China Daily" podał, że ponad 90% z 2746 przebadanych funkcjonariuszy nabawiło się w swojej pracy infekcji nosa i gardła.

    Choroby płuc, serca oraz układu oddechowego częściej występują u policjantów z drogówki niż u innych osób - dodaje gazeta.

    Według władz Kantonu w mieście tym jeździ 1,8 miliona samochodów i innych pojazdów, a liczba ich wzrasta każdego roku o 16%.

    Według agencji Xinhua, badanie ośmiu chińskich miast wykazało, że w największej grupie ryzyka znaleźli się policjanci przez 20 lat kierujący ruchem drogowym.

    Największym zagrożeniem jest dla nich zanieczyszczone powietrze, hałas oraz wielogodzinne stanie na słońcu.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  13. #118
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Kradli rury z użyciem ciężkiego sprzętu, uciekali koparką
    2007-08-07 09:55


    Dwóch mężczyzn, którzy kradli w lesie rury nieczynnego wodociągu, zatrzymali policjanci w Mysłowicach (Śląskie) - poinformował we wtorek zespół prasowy śląskiej policji. Jeden ze sprawców na widok policji usiłował uciekać koparką.

    Mężczyźni prawdopodobnie kradli metalowe rury, by je sprzedać na złom. Wykorzystywali do tego nielegalnie ciężki sprzęt firmy, w której pracowali.

    W poniedziałek wieczorem na komendę zadzwonił ktoś, kto zauważył, że grupa osób, korzystających z ciężkiego sprzętu, wykonuje podejrzane prace w lesie. Na widok policji 28-latek próbował uciec koparką, a jego 57-letni kolega - ciężarowym mercedesem. Obaj zostali zatrzymani.

    Na miejscu policjanci zabezpieczyli dwie rury o średnicy 1,6 metra, które miały zostać załadowane na ciężarówkę. Około 100 metrów dalej znaleźli kolejny kilkudziesięciometrowy wykop, z którego prawdopodobnie w tym samym czasie usiłowano ukraść elementy sieci wodociągowej. Okazało się, że rury stanowią element nieczynnego wodociągu, wchodzącego w skład stacji uzdatniania wody na odcinku Imielin - Mikołów. Obaj mężczyźni - mieszkańcy Sosnowca i Dąbrowy Górniczej - trafili do policyjnego aresztu.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  14. #119
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Kilkanaście osób nie zareagowało, gdy Grzegorz P. gwałcił 17-latkę na sopockiej plaży. Sprawę ujawniły "Wydarzenia" Polsatu - pisze dziennik.pl.

    Wcześniej Grzegorz P. oraz 17-letnia dziewczyna razem bawili się w pobliskim klubie. Nastolatka źle się czuła, była prawie nieprzytomna. Najprawdopodniej dosypano jej czegoś do alkoholu.
    Mężczyzna zaczął gwałcić dziewczynę na środku sopockiej plaży. W tym czasie w pobliżu znajdowało się kilkanaście osób. Nikt nie zwrócił uwagi na gwałt.
    Sprzedawczyni okularów z pobliskiego stoiska powiedziała reporterom Polsatu, iż nie miała pojęcia, że jest świadkiem gwałtu, bo ofiara "raczej nie krzyczała". Dotarło to do niej dopiero, gdy ktoś zadzwonił po policję.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

  15. #120
    **************** u-boat Wyborca PISu Avatar u-boat
    Na DoFo od
    Oct 2006
    Postów
    1,146
    Siła Reputacji
    0

    Domyślnie Odp : worek -czyli wszystko ...

    Niemiecki rolnik, rozeźlony na policję drogową usiłującą skonfiskować mu traktor, zdemolował trzy radiowozy, potraktował funkcjonariuszy nawozem z rozrzutnika, a następnie przez wiele godzin wymykał się obławie - poinformowała policja.


    53-letniego rolnika patrol drogówki zatrzymał za prowadzenie traktora bez prawa jazdy mimo kilkakrotnych upomnień. Na wszelki wypadek funkcjonariusze wezwali posiłki. Kiedy na miejsce przyjechały trzy radiowozy, rolnika poproszono, żeby wysiadł.

    Mężczyzna odmówił i natarł traktorem na radiowozy, uruchamiając przy okazji rozrzutnik nawozu i hydrauliczny podnośnik widłowy. Policjanci salwowali się ucieczką. Rolnik wjechał do lasu i przez siedem godzin wymykał się obławie, do której użyto śmigłowca i transportera opancerzonego. W końcu oddział specjalny policji znalazł go w szopie na jego farmie w Lauterbach w Hesji.

    "Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wieśniacy używają przeciwko policji rozrzutników nawozu" - przyznał rzecznik policji, ale dodał, że ten rolnik przekroczył wszelkie granice.
    " Wystarczy jedna szczęśliwa myśl aby pofrunąć "
    cytat z Piotrusia Pana

+ Odpowiedz na ten temat

Thread Information

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Podobne wątki

  1. wszystko k****
    By dorbisz in forum Co Cię wkurza?
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 29-12-17, 09:39
  2. worek ukrycia +20
    By profektus in forum O WSZYSTKIM
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 13-11-07, 16:04
  3. wszystko gra?
    By whatever in forum Komputery, sprzet audio-video  
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 26-12-06, 15:40
  4. Wszystko za samochod czyli napad
    By 6 biegowy in forum O WSZYSTKIM
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 07-09-06, 04:03

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów