TO JEST POLSKA!![]()
Gliwicka prokuratura musi zapłacić 95 tys. zł odszkodowania za bezprawne przetrzymywanie przez cztery lata wartego pół miliona złotych mercedesa cabrio. Stojące na policyjnym parkingu auto zostało zniszczone, ktoś ukradł z niego radio. - Prokuratura zaproponowała, żebym brakujące części kupił sobie na Allegro - mówi mężczyzna.
Błękitnego mercedesa cabrio, wartego pół miliona złotych, ukradziono w Szwajcarii. Towarzystwo ubezpieczeniowe Allianz wynajęło detektywa Jerzego Godlewskiego, żeby odzyskał wóz. Godlewski odnalazł auto w Czechach (jeździł nim jugosłowiański gangster) i przywiózł do Polski. Samochód trafił do garażu w Turzy Śląskiej koło Wodzisławia. Kiedy Godlewski załatwiał formalności celne, mercedes zniknął. Okazało się, że zabrali go ludzie Krzysztofa Rutkowskiego.
Godlewski zawiadomił policję o kradzieży samochodu. Prokuratura w Wodzisławiu umorzyła śledztwo, uznając, że nie doszło do przestępstwa i oskarżyła Godlewskiego o składanie fałszywych zeznań. Jednak w 2004 r. sprawę kradzieży wznowiono w Zabrzu i zarzuty przedstawiono ludziom Rutkowskiego. Dopiero wtedy Godlewski mógł odebrać mercedesa, który przez cztery lata stał na policyjnym parkingu. - Ktoś się do niego włamał, zniszczył składany dach, skopał deskę rozdzielczą i ukradł radio - wylicza detektyw.
Ponieważ Allianz przekazał mu mercedesa na własność, Godlewski naprawił uszkodzenia na własny koszt i zwrócił się do prokuratury o zwrot pieniędzy. Kiedy mu odmówiono, złożył pozew do sądu. Powołany w sprawie rzeczoznawca Mercedesa wycenił szkody powstałe na policyjnym parkingu na 74 tys. zł.
- Chciałem pójść na ugodę, ale przedstawiciel prokuratury powiedział na rozprawie, że gdybym kupił używane części na Allegro, byłoby taniej - wzdycha Godlewski.
Kilka dni temu sąd w Gliwicach wydał wyrok w tej sprawie. Prokuratura musi zapłacić detektywowi 74 tys. zł z odsetkami oraz 8,5 tys. zł kosztów adwokackich - w sumie około 95 tys. zł. - Wiadomo, że prokurator nie wypłaci tych pieniędzy z własnej kieszeni, tylko zrobią to podatnicy - irytuje się Godlewski.
Nie wiadomo, kiedy detektyw dostanie pieniądze. Wszystko zależy od tego, czy prokuratura złoży zażalenie na decyzję sądu. - Czekamy na uzasadnienie wyroku, dopiero wtedy zdecydujemy, co dalej - mówi prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, której podlega prokuratura w Wodzisławiu.
Prokurator, który sześć lat temu zdecydował o umorzeniu śledztwa w sprawie kradzieży mercedesa, kilka tygodni temu popełnił samobójstwo. Tuż przed śmiercią spotkał się z Godlewskim i przeprosił go za to. Powiedział, że zrobił to na polecenie przełożonych. Na wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości wszczęto już śledztwo w tej sprawie.
Źródło gazeta wyborcza*******************************
Najpopularniejsze wątki w tym dziale:
TO JEST POLSKA!![]()
wlasciwie ja bym to okreslil jeszcze krocej
"POLSKA"
Nadszedl czas zeby zaczac sie wstydzic
A niby w imię czego?Co to za metoda?Dlaczego ja mam ponosić konsekwencje tego że ktoś jest źle wychowany?
bo to są wiadomości lokalne
portia: Poisonous Orphan-Reaping Townsfolk-Injuring Abomination or Paramour Offering Rapturous, Thrilling, Intense Affection
hehehehe niesamowite, rozlozylo mnie toNapisał mineczka
![]()
[SIGPIC][/SIGPIC]
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)