Nie jest to wprawdzie zawodowa robota, ale jak bylem w LO i szedlem do szkoly to kiedys w walentynki podszedl do mnie jakis studencik dal mi 10 zeta zebym zaniosl jakas paczke dla dziewczyny ktora mieszkala w chacie kolo ktorej sie znajdowalismy bo on sie wstydzil![]()
A z 2 lata temu dostalem paczke fajek za kupienie browarkow jakims gimnazjalistkom - glupio mi bylo, ale wzialem te szlugi![]()



Odpowiedź z Cytatem


