Ja kiedyś rozmawiałem na ten temat z właścicielem pizzerii w Krakowie (pytałem, jak oni sobie z tym radzą) i też mówił, że na początku było to dla nich uciążliwe, ale po czasie po prostu dezynfekowali powierzchnie płynami, później wietrzyli pomieszczenie i jeszcze włączali w ciągu dnia na jakiś tam czas te lampy dezynfekujące. No niestety, jakie czasy, taki komfort pracy :P



Odpowiedź z Cytatem