Co zrobić jeśli dowiadujemy się że nasze dziecko 16-letnie dziecko spodziewa się dziecka ?*******************************
Najpopularniejsze wątki w tym dziale:
Co zrobić jeśli dowiadujemy się że nasze dziecko 16-letnie dziecko spodziewa się dziecka ?*******************************
Najpopularniejsze wątki w tym dziale:
To zalezy od tego co ma w glowie moim zdaniem.
Ale stawialbym na usuniecie.
Jezus was kocha
powiedziabym, ze w glowie by miala jakby nie byla w ciazy. mowa tu o przypadkach konwencjonalnych.
raczej usunac bo nie sadze aby z tego cos bylo. ogolnie trudno cos powiedziec.
Oj faceci,czy jak jest jakis problem zawsze probujecie go od razu usunac???????Niestety nie zawsze jest to mozliwe!!!Wiem,wam tak najlatwiej poprostu! Sama mam corke i oczywiscie bede starala sie ja tak wychowac aby do czegos takiego nie doszlo,poniewaz moja mama tez mnie tak wychowala.Ale jezeli doszlo by do tego i wieku 16 lat przyszla by i mi powiedziala "mamo jestem w ciazy" to napewno swoje bym powiedziala,na co by bylo juz za pozno. Oczywiscie nie pozwolilabym usunac,sama pomoglabym przy dziecku ale powtarzam ze nigdy przenigdy nie pozwolilabym usunac!!! 16- latka jak 16-latka . A co powiecie jak 13-latki rodza dzieci?
Usunięcie nie wchodzi w grę .
Musi wziąć odpowiedzialność za to co się stało to jej istota człowiek który w niej rośnie i który nic nie zrobił by go wyrzucić na śmietnik . Moim obowiązkiem jest jej pomóc a jej ukończenie szkoły tak sadze .
Dokladnie!!!Skoro decydujemy sie na to aby zostac rodzicem,to badzmy nim do konca!!!!!!!!!!!!!!!
emilianna Dziękuję najłatwiej było by usunać i po sprawie albo oddać komuś ale jak można z tym życ /
Nie ma za coJestesmy tego samego zdania.Ja rowniez bym nie mogla zyc z mysla o tym i ciagle zastanawiac sie jak mogl by wygladac teraz moj wnuk albo kim by byl!Niestety coraz wiecej jest takich przypadkow i bedzie jeszcze wiecej a to dlatego ze rodzice dla swietego spokoju pozwalaja im na wszystko ,albo sa tak zapracowani ,ze nie maja pojecia co ich kochane pociechy wyprawiaja gdy rodzice zapracowani spedzaja cale dnie po za domem nie mogac poswiecic im tyle czasu i uwagi i jakiegokolwiek zainteresowania ile jest im potrzebne!Nie do pomyslenia jest zeby dziewczynka w wieku kilku-kilkunastu lat chodzila chodzila do szkoly umalowana z ufarbowanymi wlosami itp..
Po pierwsze odpowiednio wczesnie bym zaczęła dziecko przestrzegać i uświadamiać i to w równym stopniu córke co syna. Gdyby i tak nie skorzystało z zabezpieczenia wiedząc czym to moze skutkować, zrugałabym zdrowo i kazała ponieść konsekwencje tzn jeśli zdecydowałoby się usunąć, to bym się na to zgodziła (niechcialabym mojemu dziecku kazać robić czegoś wbrew woli) ale jednak nie dalabym na to kasy tylko musialoby isc do pracy i zarobic, poza tym przeprowadzilabym z nim na ten temat kilka dlugich rozmow, na temat czym aborcja moze skutkowac a takze na temat czy sie nie zastanawia nad innym rozwiazaniem. Zaoferowalabym pomoc w wychowywaniu i obiecala ze nie zostanie same z problemem. Gdyby bylo zdecydowane na usunięcie, to tak jak mowie bym sie zgodzila ale zeby samo ponioslo koszta.
Tylko ze dziecko w tym wieku,zanim by cos znalazlo i zanim by zarobili na zabieg to podejrzewam,mogloby byc juz za pozno na zabieg.Ja mimo wszystko nie pozwolilabym usunac!!!ale jednak nie dalabym na to kasy tylko musialoby isc do pracy i zarobic
Pozwolić na zabieg to tak jak dać przyzwolenie na zabójstwo .
Moja córka nie chce usunąć jej chłopak zresztą też . Wiedza że będzie im ciężko ale mówią że muszą dać rade . Wiedzą że muszą skończyć szkołę . Wszyscy razem doszliśmy do wniosku że musimy im pomóc . Rodzice chłopaka i ja wiemy że to co się stało to w pewnym stopniu nasza wina . tyle że teraz nie czas szukać winnych dziecko rośnie i trzeba się z tym pogodzić .
najwyzej by sie u mnie zapozyczylo po czesci i musialo oddac, a prace w tym wieku są- na ulotkach, albo w mcdonalds tez przyjmuja od 16lat, cos o tym wiem bo od zawsze chcialam mieć na swoje przyjemności a o kieszonkowym mogłam tylko pomarzyć.
No i bardzo dobrze, ze wasze dziecisą wychowane w poczuciu odpowiedzialności, naprawde podziwiam, widocznie równiez są na tym etapie związku kiedy chcą razem byc mimo wszystko i to też im daje silę do podtrzymywania tej decyzji.
Jeśli tak na to patrzysz to masz racje- przyzwoliłabym na zabójstwo. To nie moja decyzja. Każdy ma prawo popełniac błędy i naprawiac je na swój sposób. Istnieje prawdopodobieńswo, że odpowiednio wychowane dziecko, wolałoby urodzić i ja poparłabym je w tej decyzji (szczerze kamień by mi z serca spadł) a także bym pomogła. Ale gdyby było zdecydowane na usunięcie to bym nie walczyła.
Nie walczę oni wiedzą co zrobili i chcą wziąć za to odpowiedzialność . boje się tego jak diabli ale mam nadzieje że wszystko się ułoży .
Nie wiem tylko jak będzie to wyglądało prawnie.
tez sie w tym nie orientuje, głowa do góry- to tylko dziecko!dacie rade. Narazie współczuję im ale plusy tez są, za parę lat kiedy ich rówieśnicy bedą zakładali rodziny i rodzili dzieci, oni juz bedą mieli odchowane i powrócą do młodości jeszcze w takim wieku, ze nie stracą wiele
czasem tak właśnie myslę, kiedy spotykam dzieciate koleżanki(całkiem ich sporo i coraz więcej...).
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)