A obejrzałem sobie ten film wczoraj i powiem wam ze jest całkiem w pytonga.

Takie lekkostrawne romansidło dla ludzi , którzy rozumieją delikatne mechanizmy miłości

A i co ciekawe to to , ze Helen Hunt przyćmiła w nim , młodszą o wiele Scarlett Johansson

Nie jest to film wgniatający w fotel, ale udany, no i jako ze jestem idolem Scarlett to musialem obejrzeć Są tam te jej uniesione brwi i nadymane usta, wszystko co w S. najlepsze.

*******************************
Najpopularniejsze wątki w tym dziale: