przeciez juz pisalem, ze nie bede tu udzielal korepetycji - w drodze wyjatku - czas przyznany ustawowo cezarowi jako namiestnikowi galii wygasl, a ten nie chcac sie z tym pogodzic i bojac sie jednoczesnie stawic sie osobiscie w rzymie, postanowil rozwiazac problemy natury politycznej dotyczace rzymskiej republiki i zbrojnie przekroczyl granice wlasnie na rubikonie, w ten sposob rozpetal wojne domowa. tak oto walczyl juz przeciw senatowi i rzymskiemu prawodawstwu, historie o pompejuszu i kleopatrze to tyklo tlo tych wydarzen. w efekcie zniszczyl senat, a to co z niego pozostalo sprawil sobie powolnym i w rzeczywistosci sam sprawowal wladze w niedawnej jeszcze republice, majacej cechy kazdego systemu, tyklo nie republiki. to tak w duzym skrocie panie nieuk i zaznaczam, ze w drodze wyjatku. udowadniaj pan, ze masz pan wiecej racji niz moj pies, ktory jak nie ma co robic, to sie po jajcach lize.