a wiec kwestia demokracji???
uwazasz, ze monarchia bylaby lepszym systemem?
Dzi¶ ka¿da praczka spod Pcimia Dolnego lubi mieæ
uczucie, ¿e decyduje o tym, czy wojska polskie wys³aæ
do Kenii, czy do Afganistanu...
...ale ta praczka nie zdaje sobie sprawy z jednej
niedogodno¶ci: otó¿ je¶li ona ma decydowaæ, to musi byæ
oszukiwana!
O sytuacji w Kenii ma jakie-takie pojêcie mo¿e 10 osób w Polsce
– z czego tylko po³owa to politycy. I to oni powinni doradzaæ
Monarsze – lub (w d***kracji) decydowaæ. Je¶li jednak decydowaæ
ma praczka spod Pcimia (w dodatku Dolnego), to ci doradcy
siwiej± na my¶l o tym, co mo¿e jej przyj¶æ do g³owy. Dlatego,
zamiast mówiæ prawdê o Kenii, podaj± takie informacje, by
owa praczka – i 25 milionów podobnych „wyborców” –
podjê³a jedynie s³uszn± decyzjê.
Czêsto ci eksperci maj± ró¿ne koncepcje – i zabawne
jest obserwowaæ, jakich kretyñskich argumentów
musz± u¿ywaæ, by przekonaæ tzw. wyborców
do swojego stanowiska. Oczywi¶cie ci, co by je
wy³o¿yli jasno i stanowczo, zyskaliby poparcie 1
procenta – bo tyle ludzi by to zrozumia³o. By wiêc
zyskaæ poklask W³adcy, czyli L**u, u¿ywa siê argumentów:
„tamtejszy prezydent ma wuja homosia”
lub „jest przeciwko aborcji”. Nie ma to oczywi¶cie
¿adnego znaczenia w polityce zagranicznej – ale
mo¿e daæ niezbêdne g³osy!!
Polityka zagraniczna jest, rzecz jasna, domen± pañstw,
które maj± pieni±dze i chêci, by siê polityk± zagraniczn±
w ogóle zajmowaæ. Np. Szwajcaria pieni±dze ma – ale polityk±
zagraniczn± programowo siê nie zajmuje. Natomiast Wielkie Ksiêstwo
Luksemburg ma wielk± ochotê zajmowaæ siê polityk± zagraniczn±,
ale... W praktyce polityka zagraniczna to pole staræ Stanów
Zjednoczonych, ChRL, tradycyjnie jeszcze Rosji i jeszcze bardziej
tradycyjnie Zjednoczonego Królestwa i Republiki Francuskiej.
Swoje wp³ywy usi³uj± odbudowaæ Niemcy i Cesarstwo Japonii – z
niewielkim powodzeniem – oraz Hiszpania i Portugalia – w Ameryce
£aciñskiej i dawnych koloniach.
Kto ma agentury w wielu krajach, automatycznie mo¿e wzmóc
efektywno¶æ swojej polityki w innych. Np. w Kenii odby³y siê wybory
– i opozycja protestuje. Re¿ymowe telewizje w Polsce podaj±,
¿e wybory by³y sfa³szowane. ¯aden z dziennikarzy podaj±cych i
powtarzaj±cych te „wiadomo¶ci” nie ma oczywi¶cie pojêcia, czy te
wybory by³y sfa³szowane, czy nie – podaje, bo tak mu ka¿±.
Ja tam nie wiem, czy wybory w Kenii by³y sfa³szowane, czy nie – i
w ogóle problem, czy prezydenta popiera 51%, czy tylko 49%, jest
dla mnie zupe³nie niewa¿ny. W obydwu przypadkach grozi wojna
domowa – a przyczyn± Z³a jest oczywi¶cie d***kracja. Wiem jednak
– i jest to informacja pochodz±ca nie z Kenii, tylko z ul.Woronicza
w Warszawie – ¿e JE M’Wai Kibaki nie jest agentem USA
ani ¿adnego z wiod±cych pañstw europejskich. Nie powiedziano mi
tego wprost – ja to dedukujê ze sposobu prezentacji.
Natomiast w Gruzji z tak± sam± przewag± g³osów zwyciê¿y³
JE Micha³ Saakaszwili – i od opozycji dochodz± takie same g³osy
protestu. Nie jest to protest jakich¶ niepi¶miennych Mau-Mau
czy innych Kikuju, lecz protest doktorów rozmaitych uniwersytetów.
Z tego, co pisz±, wyra¼nie widaæ, ¿e opozycjê potraktowano
w Gruzji dok³adnie tak samo, jak w Polsce od 20 lat traktuje
siê UPR – czyli nie dopuszczano do telewizji – a je¶li dopuszczano,
to pokazywano w sposób o¶mieszaj±cy.
Jednak re¿ymowe merdia twierdz±, ¿e wybory by³y uczciwe –
a obserwatorzy OBWE mówi±, ¿e „wybory w Gruzji spe³nia³y
wiêkszo¶æ standardów”.
Na pewno mówi± prawdê. Rozpatrzmy nastêpuj±ce standardy:
1) w ka¿dej komisji wyborczej powinno byæ co najmniej trzech
cz³onków,
2) urny powinny mieæ przepisowe wymiary i staæ prosto,
3) wybory powinny rozpocz±æ siê i skoñczyæ punktualnie,
4) programy kandydatów powinny byæ pokazywane bezstronnie i
zajmowaæ jednakowy czas,
5) liczenie g³osów powinno byæ uczciwe.
Trzy pierwsze – czyli wiêkszo¶æ – zapewne
by³y spe³nione...
No tak – ale JE Micha³ Saakaszwili chce przyjêcia
Gruzji do NATO, a mo¿e i do Unii Europejskiej.
Czyli jest prozachodni. Czyli jest „nasz”. A jak jest „nasz”
– to przecie¿ wyborów nie móg³ sfa³szowaæ – n’est-ce pas? To
nasi wrogowie fa³szuj± wybory – my nigdy!
Rzygaæ mi siê od tego chce. Dawniej w USA popierano
tego czy innego polityka w kraju o¶ciennym
nie z powodów wymy¶lanych przez doradców
– tylko dlatego, ¿e „jest to sukinsyn – ale to
nasz sukinsyn!” – jasno, szczerze i otwarcie. Dzi¶,
by obaliæ ¶p.Saddama Husseina, który znienacka
przesta³ byæ „naszym sukinsynem”, trzeba wymy¶laæ jakie¶
bzdury o posiadanych rzekomo przezeñ „broniach
masowego ra¿enia”.
Tak nawiasem: teraz Amerykanie maj± problemy z Iranem.
Dawniej Iran mia³ problemy z („Socjalistyczn±” jeszcze 10 lat
temu...) Republik± Iraku. Teraz ci durni Amerykanie zlikwidowali
Iranowi jego g³ówny problem, czyli Irak z Saddamem Husseinem,
i dziwuj± siê, ¿e Iran przymierza siê do innych wrogów
– konkretnie do Stanów Zjednoczonych. Wcale nie jest wykluczone,
¿e po nieuniknionym wyj¶ciu Amerykanów z Iraku Iran
przy³±czy ca³e szyickie po³udnie Iraku – bardzo siê wzmacniaj±c,
bo jest tam sporo ropy naftowej i sporo szyitów fanatycznie
nienawidz±cych Stanów Zjednoczonych.
Takie s± skutki d***kratycznej polityki zagranicznej!
Marzê o powrocie do czasów, gdy o polityce zagranicznej decyduje
jeden cz³owiek (Król, dyktator – w ostateczno¶ci Prezydent),
ma jak±¶ Radê Koronn± czy Radê Stanu, wszystko to kontroluje
Senat – ale nie ca³y Senat (który w Polsce obecnie powinien byæ
32-osobowy), tylko kilku senatorów z Komisji Zagranicznej.
I wtedy prasa mog³aby sobie pisaæ o Kenii czy Gruzji, co sobie
chce. Zapewne pisaliby prawdê, a wiêc ta praczka nie by³aby
systematycznie oszukiwana – ale niekoniecznie. Wa¿ne, by informacje,
które posiadaj± podejmuj±cy decyzje, pochodzi³y z
dwóch konkurencyjnych wywiadów – oraz z MSZ. Nie z gazet
lub z telewizji – których czytanie i ogl±danie powinno byæ politykom
jak najsurowiej zakazane.
A je¶li wywiad poda³by fa³szyw± wiadomo¶æ o „broniach masowego
ra¿enia” w Iraku – to winnych nale¿y postawiæ przed
kapturowym s±dem i wymierzyæ im surow± karê.
A ludzie musz± mówiæ, jak kiedy¶ powiedzia³ ¶p.Leopold Staff: „Od
polityki zagranicznej to ja mam Pi³sudskiego” – i je¶li nie jest to (jak
Pi³sudski...) jaki¶ d***krata, lecz dziedziczny monarcha lub kandydat
na takowego – to mo¿na liczyæ, ¿e ta polityka bêdzie racjonalna...
JANUSZ KORWIN-MIKKE*******************************
Najpopularniejsze w±tki w tym dziale:
- Wie¶ czerwonych latarni
- Czynnik NADRZÊDNEJ "INSTYTUCJI"
- Amerykanska demokracja.
- USA wspiera Czêstochowe
- prezydent jedna z ofiar w Smolensku
- Cytaty ze swietej ksiegi
- Profesor W³adys³aw Bartoszewski koñczy 88...
- Chowali akta za szaf±
- Warszawa: zaginê³o dwoje policjantów, trwaj±...
- Miêdzynarodowe Targi EROTICON 2006
Alternatyw± dla demokracji jest normalno¶æ.
Janusz Korwin - Mikke
a wiec kwestia demokracji???
uwazasz, ze monarchia bylaby lepszym systemem?
Mowiac prawde to co ja uwazam - sam uwazam za nie wazne...robie za klawisza na emigracij = mysle ze moja opinia jest dosc 'niewazna'.
Ale...mysle ze JKM ma pelno bardzo ciekawych (chociaz czesto blednych) pomyslow...i mysle ze warto przeczytac lub uslyszec opinie ktore sa inne niz te ktore wiekszosc mediow nam przekazuje
![]()
Alternatyw± dla demokracji jest normalno¶æ.
Janusz Korwin - Mikke
http://dobreforum.pl.myminicity.com/ klikac raz dziennie!
ja uwazam, ze monarchia sama w sobie nie jest dobrym systemem
najbardziej podoba mi sie system taki jak byl w rzymie za cezara
obecnie najbardziej zblizony do tego to system amerykanski
i jak widac, okazuje sie skuteczny (amerykanie sie o rzymu czegos nauczyli w przeciwienstwie do nas-europejczykow)
silny cesarz i rownowazacy go senat
silny prezydent i rownowazacy go parlament
cezar i senat zrownowazyli sie 15. marca 44 roku podczas id marcowych.
nobody fuck with the jesus
cytuje w tym miejscu Porzadnego, bo tego, co ty napisales cytowac nie warto. nawet moj pies wie o tym, ze cezar przekraczajac rubikon wypowiedzial praktycznie wojne republice i rzadzacemu nia senatowi. zacny ten maz dazyl w rzeczywistosci do jednowladctwa i z tego powodu na przyklad oglosil sie dozywotnio dyktatorem - stanowisko to byl w republice przyznawane tylko na czas prowadzenia wojny. o innych cezarach nie bede tu pisal, nie mam zamiaru udzielac tobie korepetycji z historii, wspomne jednak o koniu kaliguli, ktory dostapil zaszczytu wspolrzadzenia rzymem wlasnie jako senator, lub o koledze tyberiusza od kieliszka, niejakim sejanie, ktorego jedynym celem bylo zniszczenie senatu. tak czy owak nieuk pan jestes i jako ze juz do szkoly za pozno jest chodzic, polecam "ja klaudiusz" gravesa, bo to ksiazka ladnie napisana, troche zabawna i mozna sie z niej czegos nawet na stare lata nauczyc. powracajac do psa, to dla niego najwazniejsze w tym wszystkim byly kosci, z niego taki sam nieuk jest jak z ciebie. ave cesar!
nobody fuck with the jesus
z tym koniem to czytalem - i bylo inaczej niz sie powszechnie uwaza
slowo nieuk nie ma dla mnie zadnego znaczenia emocjonalnego
kazdy jest nieukiem w jakiejs dziedzinie - historia to nie moja domena
za to moge udowodnic, ze mowiacjestes ignorantemzacny ten maz dazyl w rzeczywistosci do jednowladctwa
nie jarzysz jak sie sprawy mialy
mozemy przeanalizowac dzialania senatu, cezara i zobaczymy, kto do czego dazyl
ale wtedy wyjdzie , ze jestes ignorantem
nie wiem czy jestes gotowy na taki moment prawdy...
ciekawe jakich argumentow uzyjesz, czy tez moze oprzesz sie na wsparciu tego polmozga pora
tzn bluzgach![]()
przeanalizujmy - udowadniaj, tymczasem jestes pan nadal nieuk, lecz po tym, cos pan napisal w powyzszym poscie, jestes pan nieuk honoris causa.
nobody fuck with the jesus
zacznijmy : dlaczego cezar przekroczyl rubikon?
przeciez juz pisalem, ze nie bede tu udzielal korepetycji - w drodze wyjatku - czas przyznany ustawowo cezarowi jako namiestnikowi galii wygasl, a ten nie chcac sie z tym pogodzic i bojac sie jednoczesnie stawic sie osobiscie w rzymie, postanowil rozwiazac problemy natury politycznej dotyczace rzymskiej republiki i zbrojnie przekroczyl granice wlasnie na rubikonie, w ten sposob rozpetal wojne domowa. tak oto walczyl juz przeciw senatowi i rzymskiemu prawodawstwu, historie o pompejuszu i kleopatrze to tyklo tlo tych wydarzen. w efekcie zniszczyl senat, a to co z niego pozostalo sprawil sobie powolnym i w rzeczywistosci sam sprawowal wladze w niedawnej jeszcze republice, majacej cechy kazdego systemu, tyklo nie republiki. to tak w duzym skrocie panie nieuk i zaznaczam, ze w drodze wyjatku. udowadniaj pan, ze masz pan wiecej racji niz moj pies, ktory jak nie ma co robic, to sie po jajcach lize.
nobody fuck with the jesus
jesli na pytanie [QUOTE,]dlaczego cezar przekroczyl rubikon?[/QUOTE]
bedziesz odpowiadal min
[QUOTE,]zbrojnie przekroczyl granice wlasnie na rubikonie, w ten sposob rozpetal wojne domowa[/QUOTE]
to juz jest pierwsza przeslanka, ze jestes ignorantem w tym temacie
wyodrebnilem to co napisales na temat:
1.[QUOTE,]czas przyznany ustawowo cezarowi jako namiestnikowi galii wygasl[/QUOTE]
klamstwo - zostal odwolany
2.[QUOTE,]ten nie chcac sie z tym pogodzic i bojac sie jednoczesnie stawic sie osobiscie w rzymie[/QUOTE]
klamstwo, bo bazuje na klamstwie
tak wiec na pierwsze pytanie odpowiedziales 2 klamstwami i mataczeniem.
coz to jest innego jak nie ignorancja
a teraz przedstawie, moim zdaniem ciag przyczynowo-skutkowy przekroczenia rubikonu:
1.cezar zwycieza w galii->2staje sie popularny, bo rzym uwielbial zwyciezcow->3goscie z senatu , dla ktorych liczylo sie przede wszystkim napelnianie kies i brzuchow sa zazdrosni i postanawiaja go wyeliminowac->4odwoluja go ze stanowiska i nie dbajac o bezpieczenstwo republiki nakazuja rozwiazac armie i przyjechac do rzymu na proces(po ktorym bylby wygnany albo zabity - taka wdziecznosc dla blyskotliwego stratega->5cezar jak zostanie w galii to go zniszcza, przyjedzie na proces - tez go zniszcza -> 6pozostaje jeden wybor
![]()
no nareszczie sie dopisales kilka nastepnych idiotyzmow - cezar otrzymal na mocy prawa piecioletnie (5 lat) namiestnictwo w galii, nieuku - jesli ktos na okres lat pieciu zostaje namiestnikeim w galii, to po wygasnieciu tego okresu czasu nie mozna go z niego odwolac, bo i z czego? by ubiegac sie o przedluzenie tej funkcji, musialby sie cezar wybrac do rzymu - tego wymagalo owczesne prawo. w wypadku nie udzielenia mu mandatu na nastepnych piec lat cezar stalby sie "zwyklym" obywatelem republiki i musialby prawdopodobnie odczekac czas jakis, by moc ponownie ubiegac sie o urzad panstwowy. o procesie to pisal pan kafka - cezarowi nikt nie mial zamiaru niczego wytaczac, juz na pewno nie proces - co najwyzej beczke wina, bo opoj byl z niego, ze prosze siadac. zazadano o niego natomiast oddanie dowodztwa nad legionami w galii - nic dziwnego z reszta - w owej chwili nie byl juz namiestnikiem galii - okres jego namiesnitctwa juz uplyna i zadanie to bylo w swietle prawa calkiem legitim. miast tego, cezar na czele podleglych mu legionow przekracza rubikon i w ten sposob przeciwstawiajac sie rzymskiemu prawodawstwu rozpoczyna wojne domowa. senat, lub przynajmniej jego czesc ucieka wraz z pompejuszem z rzymu, ktory zbrojnie zostaje zajety przez podlegle cezarowi galijskie legiony, przy okazji ograbil tez panstwowy skarbiec a pieniadze w ten sposob zdobyte zuzyl na finansowanie wojny domowej. to sa historyczne fakty i twoje zdanie nic tu nie wnosi do sprawy panie nieuk. powracajac do tematu i twego oswiadczenia, ktore brzmi doslownie - "silny cesarz i rownowazacy go senat" - racz prosze wytlumaczyc jak w swietle powyzszego mam interpretowac slowa panskie - "goscie z senatu , dla ktorych liczylo sie przede wszystkim napelnianie kies i brzuchow sa zazdrosni i postanawiaja go wyeliminowac", bo jakos nie wiem co to wszystko ma znaczyc, panie nieuk? czy mam przez to rozumiec, ze dla rownowagi cezar byl czlowiekiem ubogim? czy raczej byl asceta i obywatelem chudym? zanim zarzucisz komus klamstwo, idz pan do szkoly, wieczorowej na przyklad, zamiast wypisywac bzdury po internecie doucz sie pan. staraj sie tez nie zaprzeczac samemu sobie, przynajmniej w jednem i tym samym temacie, bo moze nie wiesz pan o tym, ale blaznisz sie pan przez to niemozebnie" a moze miales pan, panie nieuk na mysli inny senat? ten inny to senat marionetkowy, taki jak sejm polski po 13. XII. 1981 w polsce. senat nie byl juz cezarowi potrzebny, przynajmniej w kwestii sprawowania wladzy, nepotyzm i kumoterstwo zastapily go bowiem bez reszty. no tak, ale jak to mowia; czego sie jas nie nauczy...
nobody fuck with the jesus
a ku ku! corsaire. widze cie teraz!
nobody fuck with the jesus
Aktualnie 1 u¿ytkownik(ów) przegl±da ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 go¶ci)