jeśli chodzi np o faceta, którego znam od jakiegoś czasu i którego lubię, to wolę buziaka w policzek.
nieznajomy może liczyć co najwyżej na uścisk dłoni. ale jeżeli mężczyzna potrafi całować w rękę nie zostawiając na niej warstwy śliny to chyba nie mam nic przeciwko.