Qrwa musze sie uczyc. Raz juz oblalem i teraz drugi raz bede podchodzil, a nie chce mi sie. Najgorsze, ze wolaja na to panstwowy i cos kukaja aby nie zrzynac. Ostatnio na betona wpadlem i dzieki temu, ze zle usiadlem. Nie moglem z kwitow jechac.
Tak bym zaliczyl.![]()
*******************************
Najpopularniejsze wątki w tym dziale:
Ja sie ucze. Tylko mam taki styl, ze ucze sie jakiejs czesci tak powiedzmy z 15. 20 minut, a potem odpoczynek krotki rzut na neta i dalej do materialow. Nie moge caly czas wkuwac bo sie mecze.Glowa mnie boli wtedy.
![]()
mam tak samo
jak po 20-30 miknutach nie zrobie sobie chociaz 2-3 przerwy to przez kolejna godzine bede myslala o czyms innym![]()
Ja muszę zasilać wodociągi zeby sie czegoś nauczyć (nauka najlepiej mi wchodzi jeżeli siedzę w wannie pełnej wody-piana cisza ....)
To nie przedmiot, ja etap szkolny mam juz za soba. Chodzilem najpierw na taki jeden kurs, a pozniej egzamin panstwowy. Komisja to w pewnej czesci nauczyciele akademiccy czy jak to tam ich nazywaja z mojej bylej uczelni.
Najgorsze jest to, ze trzeba sie uczyc takich glupot, ktore sa zupelnie niepotrzebne, zyciowo niepotrzebne, jakies fale, czestotliwosci, zenada.
Qrwica bierze jak trzeba sie to nauczyc na egzamin, a potem to moge spokojnie zapomniec. Glownie to chodzi o konkretna obsluge urzadzen, a nie teorie, ktora jest mi niepotrzebna.
W skrocie to tak jakbym poszedl kupic telefon komorkowy i musialbym wiedziec, ze fale rozchodza sie z niego tam i siam, przechodza tu i tam i dlatego mam lacznosc.
Komu to potrzebne. Wbijam numer i dzwonie. Mam byc operatorem tego telefonu, a nie konstruktorem.![]()
Jak przypomnę sobie studia, to aż mnie ciarki przechodzą - dobrze, że to już za mną![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)