Taki artykulik:
Najlepsza zawodniczka Ligi Siatkówki Kobiet poprzedniego sezonu, Anna Barańska znowu dała kosza trenerowi "Złotek" Marco Bonitcie.
Jest jedyną z 34 zawodniczek objętych programem "Pekin 2008", która nie podpisała zgody na występy w biało-czerwonych barwach.
- Nie chcę grać w reprezentacji - mówi twardo Barańska. - Czy to tak trudno zrozumieć?! Każdy ma prawo do swojego zdania. Ja pracuję w klubie, tu zarabiam na życie i chcę mieć normalny urlop. To wszystko.
Miesiąc temu podczas konferencji prasowej padły jednak równie mocne deklaracje ze strony władz Polskiego Związku Piłki Siatkowej i trenera Bonitty. Wobec siatkarek, które nie będą chciały występować w kadrze, będą wyciągane konsekwencje - z cofnięciem licencji włącznie!
- Trochę się tego obawiam - przyznaje Barańska. - Wiem, że mogą nawet nałożyć na mnie roczną karencję. Ale zdania nie zmienię.
http://sport.onet.pl/0,1248721,1577042,wiadomosc.html


Moim zdaniem to ma racje. Jej zycie, robi co chce.

*******************************
Najpopularniejsze wątki w tym dziale: