Co do sprawiedliwosci to jej nie ma, nigdy nie bylo i nie bedzie.
Na drugie pytanie nie znam odpowiedzi.
Na trzecie ciezko jest mi sie wypowiedziec.
Tego dlugiego nie czytalem bo za dlugie.
Mało się udzielam na forum , ale naszedł mnie pomysł na temat ... który bardziej opierał się będzie na wierze w religie i tego typu sprawy . Każdy wie jak jest w dzisiejszym świecie , jeden ma wszystko drugi nie ma nic ...
Pytanie brzmi co sądzicie o sprawiedliwosci :
- czy ona istnieje ?
- czy naprawde każdy będzie miał oddane wg. swych uczynków ?
- może ktoś wierzy w reinkarnacje ?
W przeddzień zniszczenia Sodomy, dwaj aniołowie posłani przez Boga pojawili się w bramach miasta. Szczęśliwie dla Lota przyszli dzień wcześniej. Mieli za zadanie wyratować Lota i jego rodzinę oraz następnie, zniszczyć Sodomę i Gomorę.
Cztery duchowe cechy zwróciły Boże serce ku Lotowi. Wartości te, które powinniśmy kultywować dzisiaj, pomogły utrzymać jego dom w czystości. Są to cechy sprawiedliwości, o których mówił w swoim liście Piotr.
1. Był odseparowany
Gdy aniołowie przybyli do miasta, zastali Lota siedzącego w bramie miasta (Rodzaju 19, 1). Pokazuje nam to, że odseparował się od samego epicentrum grzechu. W centrum Sodomy działy się najgorsze zboczenia cielesne. W czasie tym musiał czuć się samotny i pokonany siedząc na skraju miasta. Jednakże dzięki temu, że jego serce było niezłomne, Boża łaska mogła na nim spocząć.
2. Był czujny
Lot pełnił również rolę strażnika. Jak ojciec, był strażnikiem niewinności. Jeśli chcesz stworzyć odpowiednie środowisko w swoim domu, problemem nie jest wcale miasto, lecz drzwi. Ojcowie i matki muszą chronić naturalną cnotę swych domów. Muszą pilnować drzwi i filtrować wszelkie niepożądane, zewnętrze wpływy.
3. Uwielbiał Boga
Pismo Święte podaje, że Lot oddał chwałę aniołom. "Pokłonił się aż do ziemi" (Rodzaju 19, 1). Podczas uwielbienia nawet najsilniejsi ludzie stają w pozycji zależności, w której są podatni na zranienia. Ten ojciec z Sodomy, który uwielbiał Boga, otrzymał coś z Jego tronu łaski. Lot wspominał Boga w modlitwie, a Bóg wspomniał go w czasie sądu nad miastem.
4. Z odwagą występował przeciwko grzechowi.
Lot z determinacją błagał aniołów, aby nie wychodzili na miasto. Choć widział, że posłańcy przyszli z nieba, zdawał sobie sprawę z tego, że nawet na nich mogły wywrzeć wpływ sprośności sodomskich pogan. Wkrótce mężczyźni sodomscy dowiedzieli się o przystojnych gościach Lota i zaczęli dobijać się do jego drzwi. Byli pobudzeni, szaleli i snuli plany popełnienia gwałtu. Wtedy widzimy jedno z najdzielniejszych zachowań w całym Piśmie Świętym, gdy Lot sam stawia czoło powstałym zamieszkom. Może nigdy nie stałeś przed rozzłoszczonym tłumem żądnym gwałtu - Lot również nigdy nie miał z tym do czynienia. Znalazł się jednak w sytuacji, w której nie było nikogo innego, kto mógłby zabrać głos.
Honor Boży był wystawiony na szwank, więc Lot przywdział duchową zbroję i zamknął drzwi za sobą.. Ryzykował życiem krzycząc do mężów sodomskich: "Bracie, proszę, nie czyńcie tego bezprawia." (Rodzaju 19, 7).
Dla Sodomy było już za późno, lecz Bóg zainterweniował i ochronił córki Lota przed pohańbieniem. Dzisiaj może On to samo uczynić dla nas. Bóg pozwolił Lotowi ośmieszyć się, znaleźć się niebezpieczeństwie, obnażył jego głupotę, lecz miłosiernie go wyratował.
Jedziemy z tematem...*******************************
Najpopularniejsze wątki w tym dziale:
Co do sprawiedliwosci to jej nie ma, nigdy nie bylo i nie bedzie.
Na drugie pytanie nie znam odpowiedzi.
Na trzecie ciezko jest mi sie wypowiedziec.
Tego dlugiego nie czytalem bo za dlugie.
Nie przytoczyłeś wszystkiego - najważniejszego.
Nie pamietam dokładnie , ale było tam coś takiego, że Lot chcąc ratować miasto prosi Boga, żebt nie niszczyć miasta jeżeli znajdzie się ileś sprawiedliwych - bóg przystaje na to, później Lot targuje się z Bogiem " nie zniszczysz miasta jak znajdzie się tam (mniejsza ilość sprawiedliwych). I tak chyba kilka razy, aż doszli do małej liczby sprawiedliwych. Niestety nie znalazło się ich chociaż tyle.
Wspominam o tym, bo ze sprawiedliwość zawsze trzeba rozważać razem z miłosierdziem, przebaczeniem i zaniechaniem wymierzania kary, czyli ułaskawieniem, czy też amnestią.
Aby mówić o szeroko rozumianej sprawiedliwości, trzeba wszystko to rozpatrywać razem.
jeśli ktoś wierzy, to wierzy też, że zostanie osądzony SPRAWIEDLIWIE podczas sądu ostatecznego.
To chyba jedyna sprawiedliwość jaka jest nam dana ;>
hmm... targowal sie, czyli typowy zyd.. a potem wydupczyl wlasne coreczki.. zacne to i sprawiedliwe![]()
Nadszedl czas zeby zaczac sie wstydzic
A niby w imię czego?Co to za metoda?Dlaczego ja mam ponosić konsekwencje tego że ktoś jest źle wychowany?
Masz na myśli sprawiedliwość bożą, losu? w sensie ze jak ktoś jest dobry i wytrwały i mocno wierzy i jest cierpliwy to mu nic nie będzie? Z tym się zgadzam, nie ma czegoś takiego, znam wiele przypadków, ludzi którzy byli jak złoto a skonczyli tragicznie, jak i takich co sa skurwysynami do potęgi n-tej a powodzi im się całe zycie. No chyba, że podczas Sądu Ostatecznego, ale w to wierza tylko wierzący.
Ale jest coś takiego jak prawo naturalne, a broniąc jego czujesz ze postąpiłeś sprawiedliwie. A więc wtedy zachodzi sprawiedliwość. Czyli na przykład jak wydłubiesz oko i utniesz jaja gościowi, który zgwałcił twoją córke to to jest sprawiedliwość naturalnie akceptowana przez wszystkich.Ponieważ gwałt czyjejś córki jest naturalnym złem.
Podtrzymuje to co napisalem wyzej.
Prawo naturalne tez nie jest sprawiedliwe. A to, ze ktos mysli, ze postepuje sprawiedliwe to tylko zludzenie.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)