Bylem zmuszony w czwartek pojsc na koncert Rogera Watersa, dla tych co nie wiedza to taki gostek co byl w Pink Floydach i spiewal theWall.

No i dupa, wynudzilem sie jak malpa w sejmie, dopiero ostatnie 15 minut bylo fajne

*******************************
Najpopularniejsze wątki w tym dziale: