A czytales recenzje kolegi Jednorocznego?Napisał Goerres Link widoczny Tylko dla Zarejestrowanych. Kliknij Tu i Zarejestruj się
![]()
Obejrzalem w 3D, takie tam pierdolenie o lewicowym zabarwieniu. Z efektow przypadla mi jedynie koncowa bitwa, ale ja tam wole ogladac cumshoty na twarz lub cycki. W zasadzie gówno, choc jak dowiedzialem sie, ze to ukryty przekaz o wojnie w Iraku to film urosl w moich oczach![]()
Mam nadzieję, że moja recenzja była bardzo pomocna![]()
Jestem chory psychicznie, przepraszam. Mam zespół Tourette'a
A czytales recenzje kolegi Jednorocznego?Napisał Goerres Link widoczny Tylko dla Zarejestrowanych. Kliknij Tu i Zarejestruj się
![]()
Dokladnie tak jak Goerres uwazam, ogladalem w 3D i Imaxie i film ssie jaja az milo (poza ostatnia bitwa, ktora jest przewidywalna jak film porno)
Taka Pocahontas dla +12 lat
Jezus was kocha
mi się podobał, nawet bardzo![]()
nie bylo nic do podobania poza efektami, ktore zostaly zrobione przez komputer.
cala reszta to kupa. jak tak ma wygladac przyszle kino to pierdole taki szajs.
ale przecież chyba mi się może coś podobać, co porządnemu się nie widzi..
poza tym ta" kupa" dostała złotego globa-ale na szczęście nie tacy znawcy jak tu o tym decydowali![]()
to co z tego, ze dostal zlotego globa? a czy ja musze kierunkowac sie wyznacznikiem zlotych globow?
poza tym zloty glob w kategorii dramat to porazka calego festiwalu bo jaki to jest dramat?
jakos nie potrafie skojarzyc tego filmu z dramatem. dramat to ten film w kategorii dramat.![]()
Tanczacy z wilkami tez dostal oscara a to gowno
Jezus was kocha
Film mozliwy do ogladniecia ale spodziewalem sie czegos lepszego, ale dzieki temu filmowi teraz juz prawie kazdy film bedzie w tej technologia dzieki temu bedzie lepszy wkrent przy ogladaniu.
Przychodzi facet do lekarza z teczką wyników badań.
Lekarz przegląda, przegląda, przegląda i w końcu mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości dobra i złą.
Na co pacjent:
- To ja tę zła najpierw poproszę.
- Ma pan raka prostaty...
- Ooch!... A ta dobra?
- Rozejdzie się po kościach....
a mnie jakos w ogóle nie zainteresował ten film i jesli mi go ktoś siła nie pokaże to nie będę go oglądać, poprostu ten rodzaj kina nie leży w żadnym kregu moich zainteresowań.
Od filmu tak reklamowanego oczekiwałoby się czegoś więcej niż samych komputerowych efektów. Przeslanie jest bardzo prymitywne i raczej przemowi do ludzi, ktorzy swoje problemy wola zwalać na innych typu stojace wielkie korporacje, ktore gnoja innych za kawałek drogocennego kamyczka (z ktorym chuj wie co mozna zrobic - zalapal to ktos w fabule?) czy polaczka ktory lepiej od politykow wie, jak prowadzic gospodarke krajowa i wszystkich uszczesliwic (vide komentarze na filmweb jacy to ludzie sa chujowi i okrutni). Ewentualnie do ludzi, ktorzy ze stereoskopia mieli pierwszy raz do czynienia i zrobilo to taki efekt "wow", ze fakt wyjebania 25 zł na bilet zrekompensował ogladanie trojwymiarowej adaptacji bajeczki o jakis jebanych niebieskich arabach. Dziekuje. dobranoc.
Ostatnio edytowane przez Goerres ; 09-02-10 o 15:12
Jestem chory psychicznie, przepraszam. Mam zespół Tourette'a
...Gdy podejdziemy do całej historii z odpowiednim dystansem i nie damy oszukać się kampanii reklamowej, która głosi, że przed naszym nosem pojawia się arcydzieło nie tylko pod względem technicznym, ale i treściowym- to wyjdziemy z kina z ogromnym uśmiechem na ustach, szeroko otworzonymi oczami oraz szczęką pobolewającą od zbyt długiego wiszenia w bezwładzie. Musimy umieć docenić baśń samą w sobie, bez spoglądania na schematy i złośliwego wytykania palcami tego, co już było. Gdy przyjmiemy taką postawę- dostrzeżemy niesamowitą spójność świata Na’avi, którzy żyją w taki sposób, jak niegdyś żyli Indianie (Cameron solidnie odrobił lekcje z etnologii, dzięki czemu uniknął śmieszności w kreowaniu magicznej rzeczywistości świata kosmicznych tubylców). Zauważymy wątek, który powinien zadowolić i zwolenników porządnej science-fiction – ucieczkę człowieka w świat inny od tego, który widzi za oknami. Nowa planeta jest właściwie dla niepełnosprawnego Marines czymś na wzór rzeczywistości wirtualnej. Co więcej, owe realia stają się dla niego o wiele bardziej atrakcyjne, aniżeli zatopiona w szarościach ziemska codzienność. Wątek zostaje pogłębiony w momencie, gdy dowiadujemy się, że Na’avi w pewien sposób łączą się z poszczególnymi elementami (ożywionymi i nieożywionymi) swej planety za pomocą włókien ukrytych w ich włosach (coś na rodzaj komputerowego złącza). Jest zatem po części „Avatar” opowieścią o tym, jak to w pewnym sensie wirtualna rzeczywistość zwycięża z prawdziwym życiem – temat bardzo dziś aktualny. Zresztą, czy przypadkiem nie sami (siadając w wielkim kinie, zakładając dziwne okulary, przenosząc się w niesamowity świat, ale i surfując po internecie, grając w coraz bardziej rozbudowane gry tworzące swoje autonomiczne rzeczywistości) powoli nie stajemy się tytułowymi avatarami?
No szanujmy sie, to wyzej zapewne pisala jakas kobietkaO tak, założyłem okulary i nagle stałem się jebanym piegowatym smerfem. Taka podniete to juz za gowniarza mialem jak ogladalem dinozaury w 3D, co mnie z racji wieku zajebiscie jaralo. A z kina to nie wyszedlem z ogromnym usmiechem, a ogromnym bólem dupy (pośladków dokładniej, jeśli kogoś to interesuje), film byl taki nudny i ciagnal sie jak skora na fiucie, ze przysypialem. A gdyby nie popcorn to dusilbym komara juz gdzies w polowie. Koncowka to mistrzostwo filmowej chujozy, pułkownik okazal sie nie tylko goracym patrota, ktory dla kraju jest gotow oddac wszystko, ale tez rasita, ktory nienawidzi Avatarów za ich rasę (głosy Avatarów chyba celowo podkładały czarnuchy) Ktos by upchał tyle poprawnej-polityki do filmu, to byłaby to tylko Agnieszka Holland w serialu Ekipa. Przeciez to jest bajka dla alterglobalistow z gimnazjum w trampkach. Ale araj spoko, akceptuje twoj gust
![]()
Ostatnio edytowane przez Goerres ; 09-02-10 o 15:47
Jestem chory psychicznie, przepraszam. Mam zespół Tourette'a
Moim zdaniem Avatar jest odzwierciedleniem tego, co się dzieje współcześnie w kulturze - cała masa (nawet fajnych) efektów, ale poza nimi żadnej głębszej treści. Popieści przyjemnie zmysły, ale nie będziemy od tego mądrzejsi. Innymi słowy, przerost formy nad treścią.
Władza czasami korumpuje, władza absolutna korumpuje absolutnie.
Link widoczny Tylko dla Zarejestrowanych. Kliknij Tu i Zarejestruj się![]()
![]()
dobrze, że tego nie ogladałam, w końcu jestem silnie emocjonalna i mogłoby mi cos głupiego wpasć do główki![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)