PDA

Zobacz pełną wersję : Domowy wyrób win



Speedmen
05-04-07, 22:23
Zgodnie z prawem każdy może, na własne potrzeby, wyprodukować do 50 l wina, chyba na rok..
Wino można wyprodukować praktycznie ze wszystkiego.
Dla tych, którzy nie czują smaku wystarczy woda, cukier, drożdże i pożywka i kwasek cytrynowy.
Po kolei.
Woda wiadomo środowisko reakcji. Cukier to pożywienie, drożdże w procesie fermentacji (oddychania beztlenowego) z 1kg cukru wytwarzają 0,5 l alkoholu i 1 metr sześć. CO2. Drożdże żyją praktycznie na wszystkich owocach (zwłaszcza winorośli) z tym, że te dzikie wytwarzają niewielki % alk. i giną. Drożdże szlachetne do kilkunastu %.
Oprócz jedzenia drożdże potrzebują NPKMg i mikroelementy do budowy swoich organizmów. Można kupić specjalną pożywkę dla drożdży, można wrzucić dwie garście suszonych rodzynek lub wlać 0,5 litra soku owocowego, byle nie ze sklepu - z konserwantami, które zabijają drożdże.
Kwasek cytrynowy...Ażeby otrzymać dobre wino moszcz (to to z czego się wino robi) ma mieć odczyn lekko kwaśny, na smak, jak nie jest, to go trzeba dokwasić. Inaczej wino "zmysieje" albo się zoctuje. Zoctować może też się przy dostępie powietrza, po to stosuje się rurki fermentacyjne.
Tutaj ciekawostka. W specjalnych warunkach drożdże mogą produkować ocet z trocin a z cukru wyższe alkohole, kwasy organiczne a nawet aceton.
Po kolei.
Kupić drożdże winne i pożywkę, są różne szczepy do win białych, czerwonych...Drożdże wsypać do flaszki, wlać 0,25l letniej wody, wsypać dwie łyżeczki cukru i odstawić w ciepłe miejsce. Po dobie lub dłużej zawartość zmętnieje, uniesie sie do góry, pojawią się bąbelki CO2. Gotowa jest "matka drożdżowa" do zaszczepienia (wlania) moszczu.
Są różne metody robienia moszczu, każdy ma zalety i wady. Można owoce utłuc, przepuścić przez sokowirówkę, sokownik, zagotować, wrzucić do dymiona w całości. Proponowane proporcje to 3l soku i 7l wody, ale można też zrobić zawiesiste wino z samego soku.
Teraz cukier. Nie można dawać na raz więcej niż 15%. Cukier jest trucizną - powyżej tego stężenia powoduje wzrost ciśnienia osmotycznego taki, że "wysysa" mikroorganizmy, (ludziom też szkodzi). Po pewnym czasie jak smakowo stwierdzimy, że fermentujące wino przestało być słodkie należy dołożyć następną porcję cukru i tak do skutku.
Po zaszczepieniu moszczu matką drożdżową następuje kilkudniowy okres burzliwej fermentacji. Moszcz niezrobiony z czystego soku lubi wtedy wyjść przez rurkę i narobić bydła naokoło. Potem przez jakiś czas sobie bulka. Jak przestanie i uznamy, że to jest to, należy go delikatnie zlać znad osadu. Ten osad to obumarłe drożdże, które psują smak wina i są kacorodne.
Następny okres to dojrzewanie wina, zachodzą skomplikowane procesy, wino nabiera bukietu (aromat+smak), odkwasza się. Wina wytrawne nie nadają się do dłuższego przechowywania tak jak wina słabe (poniżej 12%).
Wina można dosładzać, kupażować (mieszać z innymi) i zabarwiać np sokiem z czarnej porzeczki, jeżyn, borówek.
Najlepsze wina jakie udało mi się zrobić były z czerwonych porzeczek, jabłek, gruszek i truskawek (zakwaszane) i...wiosennych sosnowych, żywicznych pędów (syrop Pini).
Arta tego napisałem z nudów (na forumach nic ciekawego się nie dzieje) na podstawie szerokiej literatury specjalistycznej i z "sympatii" do podatków, VATów i akcyzy.
Pzdr

Simmek
05-04-07, 22:32
Zgodnie z prawem każdy może, na własne potrzeby, wyprodukować do 50 l wina, chyba na rok..
...

o kurwa na miesiąc było by mało...

mineczka
05-04-07, 22:42
o kurwa na miesiąc było by mało...

Ale to na rok może być a nie na miesiąc:zgnite:

SzczeciU
05-04-07, 23:00
wystarczy mała kameralna imreza na kilkanaście zaprawionych w boju degustatorów :chill:

Simmek
05-04-07, 23:03
Ale to na rok może być a nie na miesiąc:zgnite:

A to co policja ma degustatorów, że mi udowodnią że 1500 butelek w piwnicy jest z tego roku... :10:

mineczka
05-04-07, 23:08
A to co policja ma degustatorów, że mi udowodnią że 1500 butelek w piwnicy jest z tego roku... :10:
Chyba nie mają ale jak będą takich szukać to ja sie na ochotnika zgłoszę :chill:

Speedmen
06-04-07, 00:09
Z winami jest kupę roboty i koszt wcale niemały ,a degustacja dużo później.
p.

Call
30-04-07, 16:56
Chyba nie mają ale jak będą takich szukać to ja sie na ochotnika zgłoszę :chill:
nie trzeba pomocnika? :10:

Z winami jest kupę roboty i koszt wcale niemały ,a degustacja dużo później.
p.
Za to jaka degustacja :) :chill:

mineczka
01-05-07, 01:28
nie trzeba pomocnika? :10:

:
Sama sobie poradzę :)

Speedmen
01-05-07, 01:42
Sama sobie poradzę :)
Z piciem?
Myślę, ze wątpię.
Mam w Galicji (niedaleko Howerli) dużo beczek po parę kilolitrów.
nie dasz rady.
Poz.

mineczka
01-05-07, 01:51
Wiem że nie dam rady ale ja taka zapobiegawcza jestem że w szerokie rękawy mogę zmieścić po jednej pustej butelce i wlać w nie to co inna osoba mogłaby wypić-tak że mialabym więcej dla siebie:)

Speedmen
01-05-07, 01:59
Kilogram to 1000 gramów.
Kilolitr to 1000 litrów, nie dasz rady.
Odp. na pytanie - jestem mózg.
Pozdrawiam serdecznie tę, która chce wynieść w rękawie 7000 litrów wina.

Shandor
01-05-07, 10:12
Kilogram to 1000 gramów.
Kilolitr to 1000 litrów, nie dasz rady.
Odp. na pytanie - jestem mózg.
Pozdrawiam serdecznie tę, która chce wynieść w rękawie 7000 litrów wina.

ja mogłabym spróbować w nogawkach :124:

mineczka
01-05-07, 14:16
Kilogram to 1000 gramów.
Kilolitr to 1000 litrów, nie dasz rady.
Odp. na pytanie - jestem mózg.
Pozdrawiam serdecznie tę, która chce wynieść w rękawie 7000 litrów wina.

Ale ja napisałam że wezmę do rekawa po 1 butelce -przeleję wino z beczki do butelki i wyniosę tylko 2 butelki,nie jestem chciwa i nie będę całej beczki zabierała:oko2: